Prasa o konkurencji cz. II

Biznes, FreecoNet, Ogólne, Rynek VoIP Brak Komentarzy »

W „Polityce” nr 22 z dnia 29 maja 2010 roku w artykule „Jak rozmowa, to sieciowa” przeczytałem wypowiedź Pana Jarosława Rybusa, rzecznika GG Network, w której stwierdza on, że „Gadu-Gadu jest dziś największą siecią VoIP w Polsce. Obsługujemy 3 miliony połączeń miesięcznie.”.

Wypowiedź ta ucieszyła i zaniepokoiła mnie jednocześnie. Ucieszyła dlatego, że w końcu jest w Polsce ktoś, kto wie, ile połączeń realizują poszczególni operatorzy VoIP i potrafi kategorycznie stwierdzić, który z nich jest największy. Zmartwiła dlatego, że nie wiedziałem ile połączeń miesięcznie realizuje FreecoNet.

Na szczęście to drugie mogłem szybko sprawdzić. Okazało się, że na koniec pierwszego kwartału 2010 roku FreecoNet realizował 5 mln połączeń miesięcznie. Są to dane sprzed połączenia z Tlenofonem.

Początkowo chciałem głośno zaprotestować, ale po przemyśleniu stwierdzam, że Pan Jarosław Rybus ma rację pisząc, że GG jest operatorem VoIP większym od FreecoNet (nie jestem pewien, czy największym). Uważam, że FreecoNet powoli przestaje się kwalifikować do kategorii operatorów VoIP. W swojej ofercie koncentruje się on na dostarczeniu nie tylko tanich połączeń telefonicznych, ale przede wszystkim usług dodanych dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Obecnie jest mu znacznie bliżej do operatorów tradycyjnych takich jak Crowley, Dialog, Exatel, GTS, Netia czy TP itp. Można zatem uznać, że FreecoNet nie jest już największym operatorem VoIP, ale jednym z mniejszych operatorów na tradycyjnym rynku telekomunikacyjnym.

Krzysztof Malicki

Prasa o konkurencji

Biznes, Ogólne, Rynek VoIP (2) Komentarze »

Przeczytałem dzisiaj rano w Pulsie Biznesu artukuł zatytułowany „Easycall chce przejmować”. Zainteresowały mnie w nim szczególnie przytoczone liczby.

Cytat pierwszy: “Baza klientów Easycall to ponad ćwierć miliona osób oraz przedsiębiorstw. W rozbiciu na usługi to niemal 250 000 użytkowników telefonii internetowej VoIP, około 4 000 telefonii stacjonarnej oraz osoby korzystające z usług dostępu do internetu. Według szacunków, za 2009 rok przychody wyniosły około 2,7 mln zł, a wynik finansowy był dodatni.”

Po prostych obliczeniach można stwierdzić, że przychód EasyCall z klienta to 90 groszy/miesiąc. Nie jestem w stanie tego zweryfikować, ale w mojej opinii, albo liczba klientów jest około dziesięciokrotnie zawyżona, albo szacunek przychodów dziesięciokrotnie zaniżony.

Cytat drugi: “Według firmy badawczej PMR, wartość rynku telefonii VoIP w Polsce na koniec 2008 roku wyniosła 440 mln zł. Oprócz Easycall jednym z największych graczy jest FreecoNet, który w tym roku połączy się z Tlenofonem. Wspólnie mają 40% rynku, a chcą zwiększyć ten udział do 70%.”

Wartość rynku VoIP wydaje mi się być tutaj również znacznie przeszacowana. Prawdopodobnie PMR włączył do szacunków wartość usług VoIP oferowanych przez dostawców 3Play w ramach oferty telewizja+internet+telefon. FreecoNet Tlenofon S.A. prawdopodobnie ma około 40% rynku, ale jest to rynek telefonii „pure voip”, który stanowi jedynie około 10% całego rynku VoIP szacowanego przez PMR.

Krzysiek Malicki

Polacy nie gęsi …

Biznes, Ogólne, Rynek VoIP Brak Komentarzy »

Po powrocie z San Francisco z konferencji eComm poświęconej przyszłości telekomunikacji mam kilka spostrzeżeń. Potwierdziły się one również w czasie naszych późniejszych spotkań z firmami Doliny Krzemowej i w Waszyngtonie.

Na konferencję jechaliśmy, żeby posłuchać o tym, co dzieje się w centrum światowego rozwoju rozwiązań IT. Chcieliśmy dowiedzieć się jak mocno pozostajemy w tyle za czołówką, w jakim kierunku powinniśmy pójść z rozwojem naszych usług oraz co będzie języczkiem u wagi za kilka lat.

Im dłużej słuchaliśmy, tym bardziej okazywało się, że w wielu obszarach Amerykanie dopiero myślą o rozwiązaniach, które my już wdrożyliśmy, bądź kończymy rozwijać.  Po rozmowach z kolejnymi firmami i prezentacji systemu FreecoNet słyszeliśmy coraz więcej słów gratulacji i zaskoczenia. Zakończyliśmy konferencję z przekonaniem, że Polacy w wielu obszarach wyprzedzają technicznie rozwiązania produkowane w Stanach. Niestety dla nas, Polska nie jest krajem kojarzonym z nowoczesnymi technologiami, a nasze uczelnie i firmy nie są tak dobrze wypromowane jak Dolina Krzemowa.

Hasła “produkt”, “promocja” i “marketing” pojawiały się wielokrotnie na prezentacjach oraz na spotkaniach. Przyznaję, że Amerykanie do perfekcji posiedli sztukę definiowania i sprzedaży własnych produktów. Ich interfejsy idealnie łączą prostotę i intuicyjność użytkowania. Potrafią tego dokonać nawet, jeżeli “pod spodem” znajduje się jedynie prosta technicznie usługa.

Do kraju wróciłem dumny i bez kompleksów jako inżynier, ale też z przeświadczeniem, że długa droga przede mną jako sprzedawcą. Posiadamy dopracowany technologicznie system i musimy się teraz skupić na przekuciu go w lepszy i bardziej ergonomiczny produkt. Najważniejsze, że wiemy co robić i podpatrzyliśmy, jak się do tego zabrać.

Krzysiek Malicki

WP Theme & Icons by N.Design Studio
Aktualności RSS Komentarze RSS Zaloguj